Wizytacje czas zacz??! – Czyli inspekcja rodzinna!

Wizytacje czas zacz??! – Czyli inspekcja rodzinna! Wakacje prawie si? sko?czy?y. No có? tak to bywa. Tego roku wielu z nas postanowi?o przeznaczy? urlop na porz?dki domowe. Tak, tak porz?dki, ale nie takie zwyk?e: sprz?tanie na przyjazd rodziców! – Mamo, mamo bilet ju? dawno kupiony, nie gadaj tylko przylatujecie! -E tam synku gdzie ja do samolotu no i po co mi tam jecha?! Cz?sto by?am ?wiadkiem takiego dialogu. No, bo przecie?, gdy nasze ?ycie emigranta nabra?o ju? ?adu i sk?adu to trzeba jako? uspokoi? rodziców. Najlepszym sposobem na zapewnienie ich, ?e wszystko jest ok. to zaproszenie na wysp?. Tydzie? przed przylotem wielka nerwówka. Pokoik go?cinny l?ni jak nigdy, samochód po godzinnym szorowaniu w ko?cu odzyska? pierwotny kolor, karta bankomatowa gdyby umia?a to by p?k?a z nadmiaru gotówki, tygodniowy pobyt zaplanowany. Nadchodzi ten dzie?. Ju? od paru godzin sterczymy na lotnisku martwi?c si? czy aby na pewno wsiedli w ten w?a?ciwy samolot. Gdy ju? dochodzi do spotkania zamiast oczekiwanego: