Kilka pseudosposobów na walk? z jesieni?

Nie musz? chyba si? rozpisywa?, co w?a?ciwie oznacza jesie?. Wystarczy spojrze? przez okno: rano mg?a, w po?udnie deszcz, po po?udniu ciemno??. Niestety mamy jesie? i musimy j? jako? przetrwa?. Przedstawiam kilka moich sposobów na walk? z jesienn? deprech?. Czy s? skuteczne? Przekonajcie si? sami! Pierwszy to sposób na misia. Bierzemy cztery miesi?ce wolnego, sypialnie zaopatrujemy w lodówk? i zapadamy w sen jesienno zimowy. Pomys? wydaje si? ca?kiem prosty, ale z realizacj? jest gorzej. Mnie najwi?cej uda?o si? spa? pi?tna?cie godzin. Niestety w ka?dym drzemie nied?wiedzia natura. Sposób numer dwa. Ogarnij troch? w domu i zapro? znajomych. Po dwóch godzinach wys?uchiwania jak to kto? ma lepiej od ciebie, bo mu jesie? w ogóle nie przeszkadza, mia?oby si? ochot? jak najszybciej zastosowa? sposób numer jeden. Trzeci sposób jest stary jak ?wiat. Relaksuj?ca k?piel z ksi??k?. Jednak problem polega z doborem odpowiedniej lektury. Niestety nie ma w Roscommon polskiej biblioteki. Mój osobisty ksi?gozbiór sk?ada si? z kilku krymina?ów. Po takiej lekturze boj? si? otworzy? lodówk?, ?eby czasem nie natrafi? na jakie? zw?oki. Czas na numer cztery. Wszechpot??ny Internet. Tylko, ?e tam akurat nie wa?ne, na jak? stron? wejdziemy dopadnie nas powyborcza wrzawa. Polska po wyborach ( tak jak i zreszt? przed) staje si? krajem p?onnych obietnic. Cho? niew?tpliwie okres ten wp?ywa dobrze na twórców. Pami?tam piosenk? Kazika