Alicja’ w krainie czarów!

Plan by? zupe?nie inny. Zamierza?am w tym tygodniu opisa? fantastyczne miejsca, które trzeba odwiedzi? w naszym uroczym Roscommon. Jednak nale?? do ludzi, którzy zmieniaj? plany tak cz?sto jak skarpetki. Prawie przeoczy?am niesamowite zjawisko, jakim by? Rosfest. Pisz? prawie, poniewa? uda?o mi si? w niedzielne popo?udnie wpa?? na chwil? do krainy dzieci?cych marze?! Jako, ?e teraz mieszkam w samym sercu Roscommon ju? od pi?tku dochodzi?y do nas odg?osy muzyki, ?miechów i okrzyków rado?ci. W?a?ciwie pocz?tkowo mi to przeszkadza?o. Ca?y weekend pracowa?am i mia?am ochot? wieczorami poleniuchowa? przy ulubionej muzyce. Walka z tym, co za oknem okaza?a si? bezsensowna. Najpierw ws?uchiwali?my si? zirytowani w zaokienne wielkie dyskotekowe przeboje, by o trzeciej nad ranem wyko?czeni usn??. Po raz kolejny przytocz? star? chi?sk? m?dro?? ludow?