Jak niektórzy złośliwi twierdzą: lato w Irlandii już się skończyło. No tak, można w to uwierzyć, wystarczy spojrzeć za okno. Jednak jak to zwykło bywać w tym kraju zmiany następują szybko i gwałtownie. W chwili, gdy piszę ten felieton na dworze jest brzydko, ale w momencie, gdy będziecie go czytać może być słonecznie. Piszę o tym, ponieważ w ostatnią sobotę doświadczyłam takowej gwałtownej zmiany i nie mam tu bynajmniej na myśli pogody. Mowa o salonie samochodowym